Najprostsze poduchy na świecie

Staram się omijać markety IKEA szerokim łukiem. Dlaczego? Parafrazując Kochanowskiego: Wielkieś mi pustki uczyniła w portfelu moim, Moja droga Ikeo, tym zatowarowaniem swoim! Niestety, zawsze jak udam się do tego sklepu wychodzę spłukana do cna. W środku są zapewne rozpylane jakieś substancje wywołujące amok zakupowy. Nie ma ratunku. Jedynym rozwiązaniem jest związek platoniczny przez katalog, choć i tu […]