Ku ogrodowemu natchnieniu

Sezon ogrodowo-balkonowy właśnie się zaczyna. Ci co lubią tę formę spędzania wolnego czasu stoją własnie przed bardzo poważnymi 🙂 decyzjami. Dylematy typu co by tu jeszcze dosadzić, co przenieść w inne miejsce, bo w obecnym marnieje i inne tego typu kwestie zaprzątają nam myśli. Ku natchnieniu zatem puszczam parę fotek z moimi facsynacjami pnączowymi.

Francja, gdzieś

Pisałam już przy okazji zeszłorocznego balkonu, że jestem zauroczona  winobluszczem trójklapowym (Parthenocissus tricuspidata)- http://www.pozytywnia.pl/zielonym-do-gory/.

Nie mam problemu z przyznaniem się do tej słabości. Na stówę znalazłoby się parę większych wad!  A roślina ta jest piękna,  piękniejsza niż jej kuzyn  winobluszcz pięciolistkowy, w Polsce popularniejszy, bo odporniejszy na mróz. Oba nadają się do obsadzania ogrodzeń, murów, pergoli, ale przede wszystkim są niezastąpione do obsadzania ścian budynków. I to zastosowanie podoba mi się najbardziej. Pasjami łapię te egzemplarze na fotkach z podróży.

Włochy jakieś chyba ?
Francja
Wenecja
Berlin
Toscania
Kopenhaga chyba

Zobaczcie, jakżesz pięknie może być!!

pięciolistkowy w jesiennej odsłonie – Warszawa

I o ile poprzednie pocztówki to architektura  ‚jakby luksusowa’, bo głównie miejska, to na wsi w zestawieniu ze zwykłymi jeżówkami też daje radę.  I nie traci przy tym nic ze swojej dachówkowatej elegancji.

wiejskie klimaty

Zachęcam, namawiam, inspiruję i proszę. Sadździe winobluszcze!! I robię to głównie dla siebie, bo jak więcej ludzi będzie je sadzić, tym piękniej będzie też mnie,  tak to sobie wykombinowałam 🙂

Z trójklapowymi pozdrowieniami, miłego dnia..

Ewa

 

2 Replies to “Ku ogrodowemu natchnieniu”

  1. Piękne zdjęcia, ja też lubię oglądać kamienice porośnięte bluszczem. Mają w sobie urok, tajemnicę i witalność.

    1. Prawda? Urokliwe są niezwykle, pnącza zupełnie zmieniają klimat takich okolic. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz