Miedziane jajo z patyną, czyli foremki i farby akrylowe znowu w acji

We wpisie „Warsztaty z foremkami i masą samoutwadzalną ” opisałam nasze foremkowe spotkanie. Jednym z przedmiotów jakie wtedy ozdabiałam było duże, styropianowe jajo. Czas wysychania ornamentów nie pozwolił na wykończenie przedmiotów w czasie warsztatów. Zresztą takie prace najlepiej wykonywać bez pośpiechu. Skoro Wielkanoc za pasem to prezentuję Wam jaki był finał tej historii.

Jajo z floresami

Do wykonania ozdoby użyłam styropianowego jaja (22 cm), masy samoutwardzalnej Fimo Air Basic (biała) i Koh-i-noor KERAplast (ceglasta), foremka silikonowa IOD. O foremkach pisałam szerzej we wpisie Doniczki kontra foremki silikonowe i gesso”. 

Styropian nie był w żaden sposób przygotowany pod naklejanie wycisków z masy samoutwardzalnej. Wykorzystałam dwie masy ze względów ekonomicznych, chciałam zużyć otwarte opakowania. Moim faworytem jest Fimo, ze względu na to że ma bardziej zwartą konsystencję i prawie nie pęka po wysuszeniu. Niestety taką niespodziankę zrobiła mi masa od KERAplast.

Po wykonaniu wycisku z formy, na jego rewers naniosłam kilka kropli kleju Magic i nałożyłam na styropianowe jajo. Po dobie całość pomalowałam białym gesso. Dzięki temu wyrównałam kolor i ukryłam fakturę styropianu. Po wyschnięciu jajo wyglądało jak wykonane z gipsu.

Jajo w miedzi

Po kilku godzinach jajo pomalowałam farbą akrylową w kolorze miedzi.

Malując sporo czasu poświęciłam na pokrycie wszystkich zawijasów i zagłębień. Prawdopodobnie niepotrzebnie, bo jest to podkład. Metaliczna farba podkreśliła wszystkie nierówności i niedociągnięcia. Na szczęście ostateczne wykończenie będzie matowe i ładnie scali całą powierzchnię.

Ważne aby farba miedziana dobrze wyschła i się utwardziła. Odczekałam aż dobę przed kolejnym krokiem.

Jak podrobić grynszpan

Miedzianą patynę będą udawały farby akrylowe (u mnie Renesans) w dwóch kolorach: 43 Ziemia zielona i 44 Zieleń wenecka. W tubie kolory wyglądają podobnie, a Zieleń wenecka wydaje się jaśniejszym odcieniem. Jednak po malowaniu widać, że ten kolor ma chłodniejszy, szarawy odcień. Patyna na miedzi nie ma jednolitego koloru. Jest wynikiem tzw. korozji atmosferycznej, a jej produkty będą miały różny rozkład na powierzchni. Powłoka śniedzi ma kolorystykę od jasnozielonego do szarawych odcieni zieleni. Dlatego te kolory farb akrylowych wydały mi się idealne do tego projektu. Czy trzeba kupować gotowe odcienie? No pewnie że nie. Można wymieszać kolor, który się Wam podoba. Jednak do celów tutorialowych wolę podać gotowce, do których można potem wrócić lub się na nich wzorować.

Jako pierwszy nałożyłam nr 43 Ziemię zieloną. Pomalowałam fragment powierzchni, a następnie jeszcze świeżą farbę starłam miękką szmatką.

 

W ten sposób nanosiłam i ścierałam farbę na całej powierzchni jaja. Z farbą postąpiłam analogicznie tak, jak zrobiłabym to z woskiem. Ze względu na to, że farba wysycha znacznie szybciej od wosku malowałam małe fragmenty, tak aby mieć większą kontrolę nad usuwaną powłoką. Szmatką trzeba operować szybko i z wyczuciem tak, aby nie zetrzeć również farby miedzianej. Jeśli chcecie zdjąć więcej farby można użyć wilgotnej ściereczki. Trzeba wtedy bardziej uważać i przecierać nie dociskając zbyt mocno, bo usuniemy również miedziany podkład.

Drugi, jaśniejszy kolor posłużył mi do miejscowego podmalowania. Małym pędzelkiem naniosłam go w zagłębienia, blisko ornamentów, ale tak aby nie zakrywać całkowicie poprzedniej warstwy. Tam gdzie za dużo napaćkałam znowu wytarłam ściereczką.

Zarówno ilość usuniętej farby, jak i tej dołożonej w podmalowaniu zależy od osobistych preferencji.

Po wyschnięciu jajo można pokryć woskiem bezbarwnym lub akrylowym lakierem matowym. Niezależnie którą opcję wybierzecie trzeba się liczyć z tym, że wosk lub lakier wodny zabierze ze sobą jeszcze odrobinę zielonej farby i odsłoni miedź. Ponadto wosk przyciemni trochę kolorystykę. Ja zdecydowałam się na lakier akrylowy.

Jako nóżki wykorzystałam szpilki z dużymi główkami.

Wielkanocne dekoracje jeszcze w toku, ale to jajo to niezły początek.

Oczywiście nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zrobić kolejnego.

 

Całusy 😉

14 Replies to “Miedziane jajo z patyną, czyli foremki i farby akrylowe znowu w acji”

  1. Świetny pomysł!
    Akurat (jak co roku o tej porze…) dzieci mają szkolny konkurs pisankowy i kolejny rok z rzędu główkuję co nowego wymyślić, żeby pokazać dzieciom nową technikę 🙂 Zatem pożyczam pomysł, jeszcze dziś będziemy tworzyć nasze pisanki 🙂

    1. Ogromnie się cieszę i życzę udanych zajęć 🙂

  2. o proszę, dekroracje wielkanocne kojarzą mi się z kiczem. a jednak da się ładnie 🙂

    1. Dziękuję za miłe słowa 🙂

  3. Wygląda świetnie, zdecydowanie wolałabym takie dekoracje na Wielkanoc niż to co jest w marketach. Piękna praca.

    1. Pięknie dziękuję 🙂

  4. Bardzo ciekawy pomysł, dodam do swojego „katalogu”. A gdybyś szukała inspiracji na większe formy pisankowe zapraszam do mnie. Tutaj opisuję jak zrobiliśmy pisankę w rozmiarze XXL http://kreatywnezabawydladzieci.pl/pisanki-xxl-z-masy-papierowej

    1. Bardzo dziękuję i chętnie zajrzę do Ciebie 🙂

  5. Ależ mi się podoba jajo całe białe! Cyba spróbuję zrobić takie, idealnie pasowałyby do mojego salonu 🙂

    1. To prawda białe też wygląda fajnie. Przyznaję była pokusa żeby tak je zostawić 🙂

  6. WOW ale jajo! Nigdy bym nie powiedziała, że można coś takiego zrobić samemu. Podziwiam 🙂

  7. Wygląda zjawiskowo! 🙂 Bardzo mi się podoba to połączenie miedzi z zielenią <3

    1. Ogromnie się cieszę i dziękuję 🙂

Dodaj komentarz