Mroczne pudełko z efektem rdzy

Opracowanie sposobu na rdzę wyszło przypadkiem. Wymyśliłam sobie, że ramę do pewnej tablicy zepnę starymi, zardzewiałymi okuciami – o czym będzie innym razem. Niestety, na stanie brak zardzewiałych akcesoriów. Nawet kilkukrotne wizyty w przydrożnych graciarniach nic nie dały.

Dla mnie rdza to chropowata tekstura + kolor. Dlatego postanowiłam zaprzyjaźnić ze sobą pastę strukturalną i farby akrylowe: pomarańczową, brązową i czarną. Pastę przedstawiałam już we spisie „Pudełko na pędzle…”.

Jeden z kątowników został „skorodowany” mieszankami pasty strukturalnej i farb akrylowych.
Ornament na drewnianym pudełku

Pudełko zostało wcześniej oszlifowane, pomalowane bejcą wodną w kolorze palisander i pomalowane mocno rozcieńczoną, białą farbą akrylową.

Brązową farbę akrylową wymieszałam z pastą strukturalną i naniosłam szpachelką na szablon.

Wygładziłam, zdjęłam szablon i… doznałam lekkiego rozczarowania. Dodatek farby zmienił konsystencję i właściwości pasty. Sama pasta nie podciekała pod szablon. Farba sprawiła, że mieszanka stała się bardziej wodnista i pojawiły się zacieki. Oczywiście nie ma się czym przejmować. Na koniec i tak nie będzie tego widać.

Jak zrobić rdzę

Metoda polega na wymieszaniu pasty strukturalnej z każdym z trzech kolorów (pomarańczowy, brązowy, czarny) oddzielnie i tapowaniu gąbką na powierzchnię. Im więcej warstw nałożymy, tym bardziej wyrazistą teksturę uzyskamy. Podkreślę, że kolory należy nakładać oddzielnie, mieszając je ze sobą dopiero na powierzchni pudełka.

Jak widać na zdjęciu do nakładania mieszanek użyłam pociętego zmywaka kuchennego.

Wokół brzegów pudełka najpierw nałożyłam ciemny brąz, aby uzyskać ciemną obwódkę „skorodowanego” obszaru. Następnie nałożyłam kolor pomarańczowy, ale na mniejszy obszar i bardziej przypadkowo. Potem znowu trochę brązu, który w niektórych miejscach podbiłam czernią.

Wokół ornamentu założyłam najpierw kolor pomarańczowy, który miała stanowić tło dla brązowych zawijasów. W tym celu po wyschnięciu pomarańczowej warstwy, nałożyłam ponownie szablon i tapowałam mieszankę brązową.

Metalowe okucia, które pokryłam rdzą w analogiczny sposób jak pudełko, przybiłam do niego pinezkami tapicerskimi.

Z dedykacją dla LARP-bratanka

Pudełko dedykuję, mojemu bratankowi, który lubuje się w odtwarzaniu rzeczywistości fantasy, gdzie występuje jako alchemik. Mam nadzieję, że przyda się na zwoje zapełnione mrocznymi tajemnicami lub flaszki z bliżej nieokreślonymi substancjami.

 

Całusy 😉


 

 

 

Zapisz

Zapisz

12 myśli na temat “Mroczne pudełko z efektem rdzy”

  1. Czyli to taka podrobiona rdza, ale z charkterem. Rzeczywiscie takie pudeleczko ma swoj charakter. Takie z dusza. Wspaniale wpisuje sie w mieszkanie w lekko rustykalnym stylu. Pozdrawiam serdecznie Beata

  2. O rety! Wyszło cudownie! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Prezentuje się naprawdę cudownie, chętnie sama bym coś takiego nabyła.

  3. Świetna robota! Ja również do efektu rdzy wykorzystuję farby i pastę strukturalną, lubię dodać do tego zestawu kolorystycznego odrobinę złotej farby, ale w naprawdę minimalnych ilościach.
    P.S. Pocięte zmywaki są świetne do nakładania farb;)

    1. Ogromnie się cieszę, że efekt jest realistyczny. Teraz jak na nie patrzę to poprawiłabym teksturę na bardziej wyrazistą, trójwymiarową. Następnym razem będzie jeszcze lepiej 🙂

    1. Nie wiem na czym to polega: czy zwracam teraz na to uwagę czy rdza zrobiła się modna 🙂 ale widzę ten motyw wszędzie. Wczoraj przeczytałam świetny wpis o malowaniu ścian z efektem rdzy i teraz kombinuje jak to wdrożyć u siebie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *