Wianek z korków

W tym roku za późno przypomnieliśmy sobie o winobraniu w Zielonej Górze. Nie było już noclegu i w efekcie zrezygnowaliśmy z wyprawy. Trzeba było sobie to jakoś odbić. Poza bogatą degustacją wina powstał jeszcze wianek. Co ja poradzę na to, że uwielbiam robić wianki i każdy powód jest dobry. Oczywiście korki z których wykonałam ozdobę nie pochodzą […]

Dobre stopnie v. 2.0 z serii IKEA hacks

Znowu wzięłam w obroty znane i lubiane schodki z IKEA. Te miały być prezentem dla Taty, który od jakiegoś czasu  ma szafki kuchenne do sufitu. W tej sytuacji taki sprzęt bardzo się przydaje. Nauczona doświadczeniem zdzierania farby z poprzednich schodków (Dobre stopnie…), tym razem kupiłam wersję niemalowaną. I już wiem, że z dwojga złego wolę zdzierać farbę niż malować […]

Fantastyczna zupa z cukinii z łososiem lub krewetkami.

Tak jak w zeszłym roku zostałam obdarowana warzywami od Justyny. Takimi  specjalnymi, wyhodowanymi  przez nią samą. 🙂     Szczególnie uwielbiam cukinie. Mogę ją jeść pod każdą postacią, ale tym razem dostałam od mojego przyjaciela przepis na zupę. Ponieważ jest on kucharzem pasjonatem,  ochoczo przystąpiłam do działania. I nie zawiodłam się. Ugotowałam fantastyczną zupę, a […]

Uważność w Ciechanowcu

Uwielbiam skanseny. Odkąd pamiętam ogromną przyjemność sprawiało mi zwiedzanie skansenów i starłam się wykorzystać możliwość odwiedzenia wszystkich tych miejsc, gdy tylko byłam w pobliżu. Tym razem jednak wybrałam się do Ciechanowca specjalnie. Powodów mojej decyzji było wiele.  Warsztaty uważności prowadzone przez  Małgosię Kieliszczyk, potrzeba relaksu i odpoczynku, obcowania z naturą, spotkanie nowych ciekawych osób poszukujących […]

Wianek z kłosów

Jako dziecko, wakacje spędzałam na wsi u mojej babci. Upalne, sierpniowe dni oznaczały żniwa. To było takie niemiłe ukłucie, że większość laby już za nami, a z drugiej strony działy się rzeczy fantastyczne. Najfajniejsze były nielegalne przejażdżki ze snopkami na wozie, a potem kąpiel w rzece. Mechanizacja wykluczyła z krajobrazu i snopki i wozy, ale wspomnienia zostały. […]

Masa samoutwardzalna i foremki silikonowe

Jak zwykle cieszę się nową metodą jak dziecko. Nie mogłam sobie odmówić napisania o odciskach z silikonowych foremek. Z trudem wygospodarowałam trochę czasu na ten wpis, w krótkiej przerwie od przyklejania ornamentów na co tylko się da. Jak nawrócę się na minimalizm w tzw. dizajnie to będzie sporo pracy z usunięciem tego wszystkiego… Michał Anioł z foremki […]