Alginiany, czyli błoto nie z tej ziemi

Liniowy kopolimer polisacharydowy tworzący z wodą hydrożel. Nie lękajcie się! To tylko fachowy bełkot, pod którym ukrywają się alginiany, czyli sole kwasu alginowego. Kwas alginowy występuje w roślinach i bakteriach, a budową przypomina skrobię, czyli tworzy długie łańcuchy zbudowane z kwasów organicznych, podobnych do cukrów prostych. Ale nie to jest istotne. Istotne dla nas jest […]

Stół ogrodowy, czyli cz. 13 recyklingu palet

Czasami człowiek potrafi zaskoczyć sam siebie. Podczas jednego z ostatnich weekendów ja również sama sobie zaimponowałam wykonując stół ogrodowo-grillowy w niespełna godzinę (nie licząc malowania). Spontaniczne garden party wymagało refleksu i nie było czasu na specjalne przygotowania. Wykorzystałam więc tylko to co było w garażu: czyli ostatnie deseczki z palet, kawałki kantówki po zrobieniu ławki […]

Syrop i nalewka z pędów sosny

Nalewka z pędów sosny jest dla mnie lekiem na całe zło. Wspaniały, leśny, żywiczy aromat ma niezwykle rozgrzewającą moc, szczególnie podczas zimnych, zimowych wieczorów. Przełom kwietnia i maja to najlepszy czas na zbieranie pędów. W zależności od rejonu można je zbierać do połowy maja. Jak zbierać pędy? Z całego tematu tej nalewki najtrudniejsze jest pozyskanie […]

Srebrna rama do lustra

Foremki i wyciskane  wzorki, o których pisała Justyna w poście o doniczkach wciągnęły i mnie. Przygotowując się do naszych foremkowych warsztatów  postanowiłam spełnić jedno ze swoich marzeń i zrobić lustro w srebrnej ramie. Uwielbiam lustra. Są dla mnie żywymi obrazami. Z przyjemnością obserwuję jak odbite obrazy w lustrze pojawiają się i znikają. Szczególne wrażenie zrobiły […]

Świeca sojowa DIY

To miał być typowy wpis recyklingowy: ogryzki starych świec topimy, mieszamy z barwnikiem i/lub zapachem, przelewamy do efektownego słoika i mamy świecę DIY, a świat jest o jeden krok bliżej zbawienia. Pewnie by tak było, gdyby nie moja chorobliwa potrzeba sprawdzania, grzebania i dzielenia włosa na czworo. Poczytałam o parafinie i ręce, szczęka i wszystko […]

Gdy znudzą nam się foremki, czyli coś innego z silikonu

Przychodzi w końcu taki dzień, gdy mamy już dosyć robienia form silikonowych (bo ile można zjeść tortu na raz?) ale zostało nam trochę silikonu formierskiego. Przychodzi nam do głowy rozwiązanie genialne w swej prostocie – wlejemy pozostały silikon do jednej z form i otrzymamy silikonowy odlew z silikonowej formy, czyli – absolut. Moja propozycja jest […]