Skrzynka na kwiaty, cz. 1 budowa

Jeszcze chwila, a nasz blog przekształci się w 101 pomysłów na odpady drewniane. Muszę przyznać, że możliwości ich wykorzystania nigdy się nie kończą. Udowadniam to ponownie tym wpisem. Zatem sezon ogrodniczo-balkonowy otwieram kolejnym „wood scrap project” – drewnianą skrzynką na kwiaty.

Wykorzystane materiały

Krótszy bok będzie się składał z 3 deseczek dla których ramy stworzy kantówka. Jak widzicie drewno nosi ślady wcześniejszego zastosowania. Deski to ścinki z innych projektów, a kantówka stanowiła kiedyś nóżki do łóżka, które się rozpadło.

Dłuższy bok utworzą 3 deski, które również przykręcę do kantówek.

Po przycięciu deseczek na wymaganą długość, oszlifowałam je papierem o gradacji 180.

Krótsze boki

Wszystkie łączenia wykonałam za pomocą otworów kieszeniowych i wkrętów. O wykonywaniu takich połączeń, jak i szablonie znajdziecie u nas obszerny wpis pt.„System połączeń stolarskich Kreg Jig – jak to działa”.

Na końcach desek nawierciłam otwory za pomocą szablonu. W przypadku boków krótszych nawierciłam tylko po jednym otworze na każdym z końców oraz otwór po środku deski, pod kątem prostym do otworów na końcach. Otwory po środku połączą deski w jedną płaszczyznę.

Do stołu warsztatowego przymocowałam ściskami dwie deski pomocnicze, tak aby można było o nie oprzeć elementy skręcane. Pod deski, które utworzą bok, podłożyłam kilka razy złożony karton. Jego zadaniem było ich podniesienie o 5-6 mm. Ponieważ brzegi kantówki zaokrągliłam, nie chciałam aby deski zlicowały się z kantówkami, co stałoby się gdybym wszystkie elementy ułożyła na blacie stołu.

Połączeniem desek ze sobą, przed dokręceniem do kantówek, znacznie ułatwiło mi pracę.

Krótsze boki – rewers

Zauważcie, że kantówka jest o ok 1 cm dłuższa od szerokości desek. Dzięki temu powstały mini nóżki i wentylacja pod skrzynką.

Krótsze boki – awers

Dłuższe boki

W przypadku dłuższych boków zastosowałam inne podejście. Nawierciłam po dwa otwory na każdym z końców desek, których w żaden sposób nie łączyłam ze sobą.

Do desek, które znajdą się na dole skrzynki przykręcilam listewki. Będą one stanowiły oparcie dla dna skrzynki. Najpierw nawierciłam otwory pod wkręty.

Następnie wprowadziłam wkręty do drewna.

Każdą z desek przykręciłam do narożnych kantówek. Ze względu na to, że desek nie łączyłam między sobą ich końce rozjechały niczym klawisze. Okazało się to bez znaczenia, bo za chwilę ustabilizowałam je dokręcając do drugiego boku.

Przy skręcaniu wąskich brył zwróćcie uwagę czy podczas montażu starczy w środku miejsca na waszą wkrętarkę. Zawsze lepiej dokręcać dłuższe boki do krótszych.

Do zrobienia dna skrzynki wykorzystałam kolejne odpadkowe kawałki desek, tym razem z palet.

Taką skrzynkę można wyłożyć teraz folią i wsypać ziemię – tak jak zrobiłam to z drewnianą donicą, którą budowałam w ubiegłym sezonie. Można ją potraktować także jako osłonkę i wstawić po prostu do środka doniczki z kwiatami lub ziołami. Deski stanowiące dno można łatwo wymienić, gdyby zbutwiały pod wpływem wody.

Ten model jest niewielki, ale w ten sam sposób można zrobić dużo większe skrzynie na rośliny i krzewy. A jeśli zamiast desek, dacie dno ze sklejki lub innej płyty to macie skrzynkę np. na narzędzia.

W kolejnym odcinku zabezpieczenie i stylizacja skrzynki – zapraszamy.

Całusy 😉

5 Replies to “Skrzynka na kwiaty, cz. 1 budowa”

  1. Mega podobają mi się takie skrzynki i tak naprawdę zastosowań mogą mieć wiele

  2. Właśnie czegoś takiego szukałam. Pięknie Ci to wyszło gratuluję.

    1. Dziękuję Aniu 🙂

  3. Uwielbiam takie skrzynki – sama kupuję je nałogowo 🙂 Układam w nich wszystko, od kosmetyków, przez przyprawy, na „głupotach” kończąc 😉

    1. No właśnie. Taka skrzynka ma wiele zastosowań. Dobra jest ne tylko na kwiaty, czy narzędzia, ale także na wszelkie klamoty, duperele i przydasie.

Dodaj komentarz