Słoiki na przyprawy i naklejki DIY

Przy okazji wpisu o świecach sojowych DIY pytaliście jak wykonać naklejki na pojemniki. Pomyślałam, że reorganizacja przyprawnika to dobry moment, aby przedstawić ten efektowny, ale jednocześnie bardzo prosty sposób na przezroczyste etykiety.

Słoiki

Po ostatniej przetwórczej jesieni zostało mi trochę słoików o pojemności ok. 200g, świetnie nadających do wyeksponowania kolekcji przyprawowej. Owocowy wzór na zakrętkach nie pasował mi do całej koncepcji, więc postanowiłam je przemalować. Akcent w tym samym kolorze zaplanowałam również w dolnej części słoika. Jego zadaniem będzie stworzenie jednolitego podkładu pod drobny tekst na etykiecie. Dzięki temu będzie bardziej czytelna.

Słoiki umyłam detergentem, a powierzchnie pod malowanie odtłuściłam rozpuszczalnikiem. Podobnie postąpiłam za zakrętkami.

Następnie taśmą malarską wyznaczyłam miejsce do zamalowania. Ponieważ będę używać farby w spreju, pozostałą, nie przeznaczoną do malowania część pojemników również zakryłam taśmą. Zakrętki po prostu rozłożyłam na papierze.

Użyłam farby w kolorze miedzianym, którą znacie już z wpisów: „Reinkarnacja starego żyrandola” czy „Adwentowe świeczniki i zawieszki„. Przypominam, że ta farba potwornie śmierdzi, więc malowanie trzeba zrobić na zewnątrz. Po naniesieniu pierwszej warstwy odczekałam aż wyschnie i zapodałam drugą.

Po kilku minutach od naniesienia ostatniej warstwy delikatnie usunęłam taśmy.

Słoiki pozostawiłam na ok. 2 godziny do wyschnięcia i utwardzenia farby.

Naklejki

Tego typu naklejki pokazywałam już we wpisie „Świeca sojowa DIY”. Zobaczcie jak proste są wykonaniu.

Napis, który postanowiłam umieścić na pojemniku wydrukowałam na drukarce laserowej na zwykłym papierze. Typografia i jej opracowanie graficzny może być dowolne. Tu ogranicza nas tylko wyobraźnia. Ja postawiłam na prostotę.

Na wydruk nakleiłam zwykłą taśmę klejącą, jaką dostaniecie w każdym sklepie papierniczym. W przypadku gdy etykieta jest szersza od taśmy, naklejcie na nią dwa kawałki, jeden obok drugiego, tak aby pokryły cały wydruk.

Kolejnym krokiem było wycięcie naklejek zgodnie z ich docelowymi wymiarami.

Tak uzyskane etykiety wrzuciłam do pojemnika z wodą i chwilę odczekałam, aby papier namiękł.

Naklejki zwinęły się w rulony.

Nie wyjmując etykiet z wody usuwam papier, złuszczając go po prostu palcami.

Toner z wydruku pozostał w kleju, a papier udało się bardzo łatwo usunąć.

Po usunięciu papieru naklejki pozostawiłam do wyschnięcia.

Kiedy woda odparowała odzyskały pełne właściwości klejące. Warto o tym pamiętać manipulując etykietami, bo przyklejają się do wszystkiego, a najchętniej do siebie samych.

Po wyschnięciu wody naklejki umieściłam na słoikach.

 

 

Ta reorganizacja miała na celu zabezpieczenie przypraw przed wietrzeniem w otwartych torebkach. Przyniosła też nieoczekiwane korzyści. Zlikwidowałam po 2-3 otwarte torebki z tą samą przyprawą. Zioła prowansalskie pobiły rekord – aż 4 otwarte torebki błąkały się po szafce, teraz szczęśliwie zaprzyjaźniają się w słoiku. Dokładnie widzę to co mam i czego za chwile zabraknie. Zmniejszyłam też ilość kupowanych przypraw. Wszelkie mieszanki robię sama – wyjątkiem jest curry i wspomniane zioła prowansalskie.

Całusy

14 Replies to “Słoiki na przyprawy i naklejki DIY”

  1. To niewiarygodne! Kobieto, jestem zachwycona 🙂 Na początku patrzę i myślę sobie: „O, jakie fajne słoiki kupiła, pewnie drogie.” , a one własnej roboty. A pomysł z nalepkami? Genialne! Będę często tu zaglądać. 🙂

    1. Zapraszamy serdecznie Kasiu!

  2. Wyglądają pięknie! Postaram się zrobić! 😀

  3. Świetnie to wygląda! Pamiętam, że za dzieciaka się w ten sposób ściągi robiło 😀

    1. O kurcze! A ja robiłam ściągi tylko papierowe

  4. Piękne te słoiki, eleganckie i stylowe. Idealne na prezent 🙂

    1. Pięknie dziękuję

  5. Fantastyczny patent! Na pewno skorzystam z pomysłu na tak własnoręcznie przygotowane etykiety 🙂 A słoiki wyszły bombowo!

  6. super pomysł i jakie efektowny

  7. Świetny pomysł! Słoiczki prezentują się bardzo zacnie!

  8. Bardzo estetycznie i pomysłowo! Szkoda, że nie mam laserowej drukarki. W przeciwnym wypadku już bym pewnie drukowała własne 😉

Dodaj komentarz