Złocone świeczniki, czyli cz. 11 recyklingu palet

Jednym z moich ulubionych projektów są złocone gałki meblowe. Wykończenie bardzo mi się podoba i tylko czekałam na okazję, że zastosować je ponownie. Świeczniki są do tego idealne. Prosta forma nie będzie konkurować z fakturą, a złocenie zostanie podkreślone światłem świec. Przypomnę, że podstawą świeczników są klocki wymontowane z palet po kaloryferach, w których wiertłem piórkowym […]

Drewniane świeczniki z rusztu, czyli cz. 10 recyklingu palet

Deseczki z palet już prawie zagospodarowałam. Pozostały mi dwa kosze drewnianych klocków. Na pierwszy ogień i to dosłownie, poszedł pomysł ze świecznikami.   Wiertło piórkowe Projekt jest prosty pod warunkiem, że dysponuje się wiertłem piórkowym o średnicy świeczki, a w moim przypadku tealight’a. 40 mm to była maksymalna wielkość jaką udało mi się zdobyć w markecie […]

Najprostsze poduchy na świecie

Staram się omijać markety IKEA szerokim łukiem. Dlaczego? Parafrazując Kochanowskiego: Wielkieś mi pustki uczyniła w portfelu moim, Moja droga Ikeo, tym zatowarowaniem swoim! Niestety, zawsze jak udam się do tego sklepu wychodzę spłukana do cna. W środku są zapewne rozpylane jakieś substancje wywołujące amok zakupowy. Nie ma ratunku. Jedynym rozwiązaniem jest związek platoniczny przez katalog, choć i tu […]

Szafka na buty, czyli cz. 9 recyklingu palet

Pamiętam bałagan i wnerw za każdym razem, gdy potykałam się o buty wchodząc lub wychodząc z naszego działkowego domu. Gdy po raz kolejny wykonywałam potrójnego tulupa przed drzwiami olśniło mnie, że jest proste rozwiązanie. Leży odłogiem w garażu i czeka żebym zabrała się do roboty. Postanowiłam zrobić wreszcie szafkę na buty z deseczek odzyskanych z palet. Lepiej późno niż wcale… Recykling […]

Nowe wcielenie starej wanny

Po remoncie została nam stara, żeliwna  wanna, rocznik 1970.  To był chyba dobry rocznik w branży sanitarnej, mocna jest jak mało co. Trochę jej się tylko nóżka zwichnęła. Mało brakowało, a drugiego życia by nie miała, bo w remontowym amoku nawet o tym nie pomyślałam, ale od czego jest Mąż. On pomyślał i zabezpieczył wannę na lepsze czasy, tj. […]

Jesienne dekoracje, czyli DIY dla leniwych

Początek jesieni to moja ulubiona pora: powrotów, początków, ciepłych barw i kawy z kardamonem. Ten czas u Tuwima zaczyna się mimozami, a u mnie dyniami, które nie muszą pochodzić tylko z ogródka. Miękkie dynie z tkaniny dodatkowo ocieplą jesienną atmosferę. W tym roku towarzyszą im żołędzie wykonane ze styropianowych jaj i sznurka. Proste i banalne, ale właśnie o to chodzi – to będzie DIY […]