Stół w stylu farmhouse

Samotności i smutkowi trzeba się śmiało przeciwstawiać. W ramach tej krucjaty zrobiłam stolik do samotnej ławeczki pod jabłoniami. W ten sposób załatwiłam oba tematy – ławeczka ma kompana, a mnie nic bardzie nie rozwesela niż kolejnej DIY. Materiały z odzysku, czyli czasami człowiek musi inaczej się udusi Praca z drewnem ze śmietnika lub ze strychu […]

Nowe wcielenie starej wanny

Po remoncie została nam stara, żeliwna  wanna, rocznik 1970.  To był chyba dobry rocznik w branży sanitarnej, mocna jest jak mało co. Trochę jej się tylko nóżka zwichnęła. Mało brakowało, a drugiego życia by nie miała, bo w remontowym amoku nawet o tym nie pomyślałam, ale od czego jest Mąż. On pomyślał i zabezpieczył wannę na lepsze czasy, tj. […]

Tajemniczy ogród na ścianie, czyli cz. 5 cyklu o recyklingu palet

Pomysł na wiecznie zieloną półeczkę narodził się po Wielkanocy, kiedy to z wianków wydłubałam chrobotek reniferowy. Popatrzyłam na tę zieleninę i pomyślałam, że żal chować do pudełka. Wtedy oświeciło mnie, że ciągle mam sporo deseczek sosnowych odzyskanych palet. Mimo tego, że nie jest to łatwy materiał do pracy, bo są nierówne i powyginane, podjęłam wyzwanie.   Potrzebne materiały: półka: deseczki: […]

Reinkarnacja starego żyrandola

W związku z trwającym armagedonem w sypialni, wyleciał stary żyrandol. Dziwny projekt z późnych lat 90-tych, o drapieżnej formie. Chcę wierzyć, że inspirowany secesją, ale również dobrze mogłaby to być „Dynastia”. Cierpienia młodego recyklera Kiedy otrzymuję lub znajduję przedmiot od razu widzę miejsce dla tuningu. Inaczej jest, gdy w grę wchodzą przeróbki mebli z własnego otoczenia. Tak długo […]

Tablica pele-mele

Zrobiłam już kilka tablic pele-mele, ale ponieważ to taki dobry pomysł na prezent robię kolejne. Większość z nas ma miejsce nad biurkiem lub w kuchni, gdzie takie cudo może zawisnąć. Jest to  alternatywa dla tablicy korkowej lub magnetycznej. Wpadła mi w ręce nietypowa rama. Zdobienie dość toporne, ale pomyślałam, że biel i szarość wszystko usprawiedliwi. […]

Taboret po liftingu

  Miałam w domu na działce stary stołek. Jego stan był opłakany, ale szkoda go było wyrzucić. Bo chociaż wartości materialnej nie przedstawiał żadnej, to sentymentalną owszem, był tam po prostu od zawsze. No więc wymyśliłam, że spróbuję go trochę zliftingować. Nie chciałam jednak robić z niego  nowego mebla, chciałam, żeby zachował swój charakter, ale jednak nabrał […]