Drewniane podkadki – plasterki

Jesień oznacza bardzo zimne wieczory i noce. Trzeba grzać, nie ma rady. W tym roku sezon grzewczy przywitał mnie bonusem z drewutni. Wśród drewna przygotowanego do kominka znalazłam pięknie wysuszony kawałek, wprost wymarzony na podkładki pod kubki.  To jedna z tych przemiłych sytuacji, gdy robota sama pcha się w ręce. Sezon posiedzeń z kubkiem i […]

Słoiki na przyprawy i naklejki DIY

Przy okazji wpisu o świecach sojowych DIY pytaliście jak wykonać naklejki na pojemniki. Pomyślałam, że reorganizacja przyprawnika to dobry moment, aby przedstawić ten efektowny, ale jednocześnie bardzo prosty sposób na przezroczyste etykiety. Słoiki Po ostatniej przetwórczej jesieni zostało mi trochę słoików o pojemności ok. 200g, świetnie nadających do wyeksponowania kolekcji przyprawowej. Owocowy wzór na zakrętkach […]

Miedziane jajo z patyną, czyli foremki i farby akrylowe znowu w acji

We wpisie „Warsztaty z foremkami i masą samoutwadzalną ” opisałam nasze foremkowe spotkanie. Jednym z przedmiotów jakie wtedy ozdabiałam było duże, styropianowe jajo. Czas wysychania ornamentów nie pozwolił na wykończenie przedmiotów w czasie warsztatów. Zresztą takie prace najlepiej wykonywać bez pośpiechu. Skoro Wielkanoc za pasem to prezentuję Wam jaki był finał tej historii. Jajo z floresami Do wykonania […]

Drewniane świeczniki w bieli i miedzi, czyli cz. 12 recyklingu palet

Kolejne świeczniki na tapecie. Ta wersja jest prosta, szybka i nie wymaga specjalnych materiałów. O tym skąd się wziął pomysł pisałam już we wpisie Drewniane świeczniki z rusztu, czyli cz. 10 recyklingu palet. Bazą są drewniane klocki, wymontowane z małych palet po kaloryferach. Świecznik wymaga jedynie nawiercenia miejsca na tealight’a (świeczki do podgrzewacza) za pomocą wiertła piórkowego […]

Drewniane świeczniki z rusztu, czyli cz. 10 recyklingu palet

Deseczki z palet już prawie zagospodarowałam. Pozostały mi dwa kosze drewnianych klocków. Na pierwszy ogień i to dosłownie, poszedł pomysł ze świecznikami.   Wiertło piórkowe Projekt jest prosty pod warunkiem, że dysponuje się wiertłem piórkowym o średnicy świeczki, a w moim przypadku tealight’a. 40 mm to była maksymalna wielkość jaką udało mi się zdobyć w markecie […]

Nowe wcielenie starej wanny

Po remoncie została nam stara, żeliwna  wanna, rocznik 1970.  To był chyba dobry rocznik w branży sanitarnej, mocna jest jak mało co. Trochę jej się tylko nóżka zwichnęła. Mało brakowało, a drugiego życia by nie miała, bo w remontowym amoku nawet o tym nie pomyślałam, ale od czego jest Mąż. On pomyślał i zabezpieczył wannę na lepsze czasy, tj. […]