Rama po japońsku czyli palone deski

Technika zabezpieczenia i barwienia drewna poprzez wypalanie pochodzi z Japonii. Metoda nazywa się Shou Sugi Ban czyli „spalona deska cedru”. Nie zraził mnie fakt, że cedru nie posiadam. Wykorzystałam naszą, rodzimą sosnę do wykonania ramy z wypalanych deseczek. Stali czytelnicy już się domyślają, że to oczywiście kolejny odcinek recyklingu drewna z palet.

Wypalanie

Do opalania użyłam zwykłego palnika gazowego z niewielką butlą gazową. Koneserzy crème brûlée zapewne posiadają odpowiedni palnik w swojej kuchni.

Ponieważ z ogniem nie ma żartów, deski umieściłam na metalowej ramie w sporej odległości od wyposażenia obejścia, a pod ręką był kubeł wody. Co prawda nie zamierzałam palić moich deseczek jakoś intensywnie, ale ostrożności nigdy nie za wiele.

Praca z palnikiem poszła bardzo szybko. Drewno pięknie się wybarwiło.

Deski po wypaleniu.

Wydawało mi się, że nieźle sfajczyłam moje deseczki. Jak się później okazało, nie do końca. Zauważcie, że sęki w zasadzie nie zmieniły koloru.

Szczotkowanie

Po wychłodzeniu wodą przyszła pora na szczotkowanie. Użyłam szczotki stalowej nałożonej na wkrętarkę.

Szczotka  sprawnie usunęła zwęgloną warstewkę. Niestety drewno zostało wypalone zbyt płytko i miejscami odsłoniło się białawe drewno.

Deski po pierwszym wypaleniu i szczotkowaniu.

Wypalenie oraz szczotkowanie powtórzyłam. Tym razem byłam bardziej stanowcza w swoich poczynaniach i efekt okazał się zadowalający. Sęki podczas wypalania puściły nawet nieco żywicy. Powtórzenie tych dwóch zabiegów nie tylko poprawiło kolorystykę, ale dało lepszą fakturę – więcej drewna wczesnego (jasne słoje) wypaliłam i wyczesałam. Głębsze wyżłobienia dodały deskom charakteru.

Woskowanie

Wykończenie miał stanowić wosk bezbarwny. Myślałam, że podbije czekoladowy kolor drewna. Szybko się jednak okazało, że wydobył prawdziwą naturę sosny – czerwonawe tony. Widać to na zdjęciu poniżej.

Niektórzy kochają taką kolorystykę, ja wolę chłodniejsze odcienie. Dlatego zmieszałam wosk bezbarwny z białym w proporcji 2:1.

Taką mieszankę naniosłam na drewno. Ponieważ na deski był już nałożony wosk bezbarwny, krycie kolejnej warstwy mogłam swobodnie regulować. A chciałam go niewiele, tylko tyle żeby przytrzeć nosa tej czerwieni. Nadmiar wosków starłam ściereczką.

Nakładanie mieszanki wosku bezbarwnego i białego.

Na zdjęciu poniżej widać, że trzy deski, które woskowałam  mieszanką,  mają wyraźnie chłodniejszy odcień.

Elementy metalowe

Rama powstała przez skręcenie desek kątownikami. Zwykle te elementy są ukrywane od spodu, ale ja chciałam je wyeksponować. Dlatego po odtłuszczeniu pomalowałam je farbą w sprayu w kolorze miedzi. Takie kątowniki dostaniecie w sklepie budowlanym za ok. 3 zł/ szt.

 

Jako wypełnienie tablicy zaplanowałam metalową siatkę heksagonalną. Jej koszt jest również niewielki ok. 8 zł/ m2. Siatkę przycięłam do wymiaru ramy.

Następnie przymocowałam ją za pomocą zszywacza tapicerskiego tzw. takera. Rozpięcie siatki wzmocniło i ustabilizowało całą konstrukcję.

Różnego typu duperele miały być mocowane do siatki za pomocą haczyków i spinaczy. Dlatego potrzebny był niewielki dystans między siatką a ścianą. W tym celu przykręciłam z tyłu ramy listewki. Dodatkowo wzmocniły one łączenie desek.

Miejsce na skarby

Mój zbiór skarbów zawisł na nowej tablicy. Pewnie z czasem będzie tam przybywać bardziej praktycznych przedmiotów i notatek. W końcu tablica jest częścią mojego stanowiska do ZPT.

Całusy 😉

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Tablica pele-mele

Zrobiłam już kilka tablic pele-mele, ale ponieważ to taki dobry pomysł na prezent robię kolejne. Większość z nas ma miejsce nad biurkiem lub w kuchni, gdzie takie cudo może zawisnąć. Jest to  alternatywa dla tablicy korkowej lub magnetycznej.

tablice Wpadła mi w ręce nietypowa rama. Zdobienie dość toporne, ale pomyślałam, że biel i szarość wszystko usprawiedliwi.

2

Potrzebne materiały:

pointing sdo liftingu ramy:
  • rama,
  • farby kredowe lub akrylowe (użyłam farb kredowych),
  • lakier akrylowy (użyłam matowego lakieru akrylowego do parkietów),
  • stempelki,
  • tusz do stempli,
  • pędzel,
  • ręcznik papierowy;
     pointing sdo wykonania tablicy:
  • tektura lub karton (użyłam tektury o grubości 2 mm),
  • papier (np. ozdobny) na tzw. „plecy”,
  • ocieplina lub gąbka,
  • tkanina,
  • wstążki, tasiemki, sznurek, rzemyk, pasek – wg. uznania,
  • guziki,
  • igła, nitka, naparstek,
  • nożyczki, nożyk lub skalpel,
  • pistolet i klej do klejenia na gorąco.

Gruba warstwa lakieru skutecznie ostudziła moje zapędy dotyczące czyszczenia ramy do surowego drewna. Farba kredowa jest łatwiejszym rozwiązaniem. Po umyciu pomalowałam ramę na szaro.

4

Następnie naniosłam kolor biały metodą suchego pędzla. Ta technika polega na tym, że pędzel po zanurzeniu w farbie, wycieramy np. w ręcznik papierowy praktycznie do sucha. Im mniej farby pozostawimy, tym końcowy efekt będzie subtelniejszy. Uzyskujemy fakturę podobną do tzw. „przecierki”, ale bez pyłu i tego całego przecierkowego zamieszania.

W opisywanym przypadku wykończenie powierzchni jest specyficzne. Wynika to z zastosowania farb Annie Sloan (jasnoszary kolor to mieszanka Old White i Graphite), które są bardzo gęste i bez rozcieńczenia nadają powierzchni wyraźną strukturę. Celowo jej nie wygładzałam przez szlifowanie, a wręcz podkreśliłam białą farbą.

44

Ramę ozdobiłam jeszcze stempelkowymi napisami i polakierowałam matowym lakierem akrylowym do parkietów.

Przygotowanie tablicy rozpoczęłam od przycięcia tektury zgodnie z obrysem ramy.

3

Tektura posłużyła mi jako szablon, zgodnie z którym docięłam papier (będzie stanowił wykończenie pleców tablicy), ocieplinę i wstępnie tkaninę – pozostawiając ok. 10 cm zapasu z każdej strony.

5

Wszystkie warstwy i elementy połączyłam za pomocą kleju na gorąco.

Najpierw przykleiłam ocieplinę do kartonu. Następnie nałożyłam tkaninę, starannie zawijając brzegi – całość zamocowałam klejem na gorąco. Nie naciągałam zbyt mocno materiału, aby nie zdeformować kartonu. Jeśli tkanina posiada wzór, warto zwrócić uwagę na jego ułożenie i kierunek. Ten przypadek jest specyficzny, ze względu na półkoliste zwieńczenie ramy. Tkanina wymagała nacięcia w tej części, dzięki czemu lepiej się układała.

7

Kolejnym etapem jest przymocowanie tasiemek. W zależności do preferencji i okazji tasiemki można zastąpić sznurkiem, rzemykiem, wstążkami czy paskami itp.

8-1024x732-1

W punktach przecięcia taśm mocuję guziki, zszywając razem wszystkie warstwy. Od strony „pleców” również daję guzik, aby nitka nie przecięła kartonu.

4slide-1024x683

Na koniec przytwierdzam „plecy” wycięte z papieru i mocuję tablicę w ramie za pomocą gwoździków. Gotowe.

11slide-927x1024

2lide-1024x8656slide-1024x721podpis3

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz