Wianek z juty na Wielkanoc i nie tylko

Ostatnio przeglądałam reklamy z okresu międzywojennego. Te wszystkie elegancie namowy: „Proszę uprzejmie spróbować…”, „Należy jeszcze dziś kupić…, „Polecamy szczerze…”, w porównaniu z dzisiejszym, nie dającym wyboru „MUSISZ TO MIEĆ!” wydają się takie łagodne i naiwne. Może dlatego z lubością sięgam do wszystkiego co jest vintage, mając nadzieję na odkrycie iluzji świata bez przymusu i hejtu. W ramach takich retro klimatów proponuję dzisiaj prosty wianek z juty. Ozdoba wielosezonowa o różnych możliwościach aranżacji. Zatem polecam uprzejmie Państwa uwadze co następuje…

Co będzie potrzebne

Do wykonania wianka potrzebne będą:

  • obręcz/ oponka styropianowa (u mnie o śr. 25 cm),
  • wstążka jutowa (u mnie szer. 12 cm),
  • pistolet i klej do klejenia na gorąco,
  • wykałaczki.

Konstrukcja kokardy

Wstążkę jutową (szer. 12 cm) pocięłam na odcinki ok. 20 cm.

Następnie każdy kawałek złożyłam na 3 części.

Miejsce wiązania wyznaczyłam po środku dłuższego boku.

Na mój wianek zużyłam 30 takich kokardek. Dość ciasno je upakowałam, aby uzyskać mięsisty wieniec. Przy luźniejszym ułożeniu zużycie będzie mniejsze.

Składanie wianka

Styropianową obręcz owinęłam jutą, którą zamocowałam klejem na gorąco.

Pierwszą kokardę przykleiłam do obręczy odchylając ją na zewnątrz, tak aby zakryła bok oponki.

Drugą kokardę umocowałam blisko poprzedniej, ale wychyliłam ją w przeciwnym kierunku, do środka wianka.

Z kolejnymi elementami postępuję tak samo, aż do zapełnienia całej obręczy. Praca poszła bardzo szybko.

 

Jak już wspomniałam kokardy przymocowałam klejem na gorąco, ale można je umocować także za pomocą szpilek.

Co pasuje do tego wianka?

Ze względu na neutralny kolor wianek można aranżować dowolnie w zależności od pory roku, okazji czy nastroju. Ponieważ za chwilę mamy Wielkanoc, wylądowały na nim jaja ozdobione dekupażem ze starej książki. We wpisie „Jaja w dekupażu ze starej książki” znajdziecie opis ich przygotowania.

Umocowałam je za pomocą wykałaczek, które wbiłam w wybranych miejscach w wianek. Następnie na wykałaczki nadziałam ozdoby.

Wybrałam tę metodę, bo ozdoby można łatwo zdemontować. Klej na gorąco stworzyłby niezniszczalne połączenie z jutą, czego w tym przypadku chcę uniknąć. Wielkanoc szybko minie, a ja wymienię dekoracje na inne.

Co to za styl?

Spłowiałe kolory, pożółkłe kartki, ukruszone ornamenty, pomięty len, juta, obdrapane, bielone klamoty, rdza, obtłuczona emalia, patyna, kawałki nieobrobionego drewna, tykający zegar, a poza tym cisza – to wszystko chwyta mnie za serce. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to jest w ogóle jakiś styl? Shabby French Chic? Farmhouse? Raz zbyt prosto, a raz zbyt zdobnie. Niezależnie czy jest na to jakaś nazwa, takie klimaty spowijają mnie spokojem i odprężają. Polecam szczerze.

 

 

Całusy 😉

 

 

8 Replies to “Wianek z juty na Wielkanoc i nie tylko”

  1. Bardzo fajny wianek, choć ja bym dodała odrobinę kolorów 🙂 Wielkanoc jest przecież bardzo kolorowa! 🙂

    1. Wianek jest uniwersalny: można do niego dobrać kolorowe detale lub stonowane. To kwestia tego w jakim wnętrzu będzie się znajdował. Każdemu inaczej w duszy gra.

  2. Fajny pomysł, nawet pomyslałam, że jako podkład jest fajny bo lepiej przytwierdzac ozdoby.

  3. Jesteś niekończącą się skarbnicą pomysłów na wianki! Uwielbiam się tutaj inspirować 🙂

    1. Marta! Ogromnie Ci dziękuję 🙂 Kto zna Twój blog wie, że nie da się tego nie powiedzieć: I WZAJEMNIE!

  4. Dzięki za „wiankową” inspirację!
    Wianki dwa do zrobienia przede mną! Więc wykorzystam pomysł. 🙂

    1. Ogromnie się cieszę! Z pewnością będą piękne 🙂

Dodaj komentarz