Hotel dla owadów

Ostatnie projekty pełne były strugania, frezowania i malowania. Tym razem żadna z tych czynności nie wystąpi. Witam Was w tutorialu jednego z najłatwiejszych DIY i w dodatku bardzo pożytecznego – robimy hotel dla owadów, które pomogą nam w ogrodzie. Pomysłodawczynią i projektantką była moja siostrzenica. Piąteczka Ewcia! Naprawdę świetnie się bawiłyśmy i w planach mamy […]

Renowacja ławki ogrodowej

Pierwszy i najstarszy mebel ogrodowy na mojej działce to rozłożysta ławka w stylu parkowym. Jest to też jedyny mebel na którym zastosowałam lakierobejcę. Po latach użytkowania powłoka popękała i zaczęła się łuszczyć. Niestety ogrom pracy związany z jej usunięciem skutecznie zniechęcał mnie do jakiegokolwiek działania. Na szerszych planach może tak tego nie widać, ale na […]

Świeca wolnostojąca DIY z wosku rzepakowego, odstraszająca komary

Ciepłe, letnie wieczory są idealne do zalegnięcia na ławeczce w miłym towarzystwie i ze szklanką chłodnego napoju. Mam to szczęście, że w weekendy mogę odpoczywać w moim wiejskim ogródku. Świerszcze, ptaszyny, zapach skoszonej trawy niesiony przez ciepły wiatr i… wściekłe komary. Komary – kill them all? Czasami są takie momenty, że ataki komarów są na […]

Drewniana deska do krojenia lub serwowania

O czym marzy dziewczyna? Odpowiedź nie jest tak prosta, jak w romantycznej piosence, szczególnie jeśli księże na białym koniu już dawno przybył, zadomowił się i zmienił w shreka. Jedne dziewczyny marzą o torebce od Wittchen z dyskontu, a inne o kawale litego drewna. Jak widać każdy ma fantazje na swoją miarę i trudno orzec które […]

Tablica z korków po winie

Dwa lata temu zrobiłam wianek z korków po winie, który niezmiennie zdobi naszą kuchnię. Wianek zużył całą kolekcję korków, zwróciłam się z odezwą do rodziny i znajomych, że chętnie przyjmę korki po winie. Spływały z taką intensywnością, że zaczęłam się martwić czy nie zainicjowałam alkoholizacji i upadku własnego środowiska. Korki już są i trzeba je […]

Drewniana rama – antytutorial

Na samym początku rozwieje Wasze nadzieje: to nie jest tutorial. To jego antagonista, który bezwstydnie pokazuje, co można spieprzyć w tak prostym projekcie. Gdyby nie to, że w ostatecznym rozrachunku było więcej śmiechu niż złorzeczenia, tego wpisu by nie było. Po prostu pomyślałam, że pośmiejecie się razem ze mną i nie powtórzycie moich błędów. Przedstawiam […]