Mobilny stolik ogrodowy ze skrzynki

To jest ten moment lata, gdy każdy zakątek ogródka zaskakuje swoją urodą. Pielęgnacja ogrodu nie jest już tak czasochłonna i można kontemplować otoczenie. Pomyślałam, że przydałby się niewielki, mobilny stolik na kawkę, który wędrowałby za mną po ogródku. A że w garażu czekają na odrobinę uwagi skrzynki po owocach, zabieram się do roboty. Projekt Stolik […]

Wieszak na kubki

Lubicie kawę? Ja jestem od niej uzależniona i nie mogę zacząć dnia bez kubka mocnego naparu. Smaczna kawa to jednak nie wszystko. Sądzę, że prawie połowa przyjemności wynika z odpowiedniego naczynia, a takie niełatwo znaleźć. Poszukiwania odpowiedniego kubka kończą się zwykle pokaźną kolekcją. Niektóre egzemplarze są tak piękne, że szkoda je chować w szafce. Stąd […]

Hotel dla owadów

Ostatnie projekty pełne były strugania, frezowania i malowania. Tym razem żadna z tych czynności nie wystąpi. Witam Was w tutorialu jednego z najłatwiejszych DIY i w dodatku bardzo pożytecznego – robimy hotel dla owadów, które pomogą nam w ogrodzie. Pomysłodawczynią i projektantką była moja siostrzenica. Piąteczka Ewcia! Naprawdę świetnie się bawiłyśmy i w planach mamy […]

Drewniana deska do krojenia lub serwowania

O czym marzy dziewczyna? Odpowiedź nie jest tak prosta, jak w romantycznej piosence, szczególnie jeśli księże na białym koniu już dawno przybył, zadomowił się i zmienił w shreka. Jedne dziewczyny marzą o torebce od Wittchen z dyskontu, a inne o kawale litego drewna. Jak widać każdy ma fantazje na swoją miarę i trudno orzec które […]

Tablica z korków po winie

Dwa lata temu zrobiłam wianek z korków po winie, który niezmiennie zdobi naszą kuchnię. Wianek zużył całą kolekcję korków, zwróciłam się z odezwą do rodziny i znajomych, że chętnie przyjmę korki po winie. Spływały z taką intensywnością, że zaczęłam się martwić czy nie zainicjowałam alkoholizacji i upadku własnego środowiska. Korki już są i trzeba je […]

Drewniana rama – antytutorial

Na samym początku rozwieje Wasze nadzieje: to nie jest tutorial. To jego antagonista, który bezwstydnie pokazuje, co można spieprzyć w tak prostym projekcie. Gdyby nie to, że w ostatecznym rozrachunku było więcej śmiechu niż złorzeczenia, tego wpisu by nie było. Po prostu pomyślałam, że pośmiejecie się razem ze mną i nie powtórzycie moich błędów. Przedstawiam […]