Drewniany obelisk ogrodowy na dwa sposoby

Obelisk ogrodowy – pod tą wyszukaną nazwą kryje się zwykła podpora na rośliny pnące. Tego typu konstrukcje mogą stać na rabacie również samodzielnie pełniąc funkcję dekoracyjną. Od dawna podziwiam je na zdjęciach z anglosaskich, tradycyjnych ogrodów bylinowych i warzywnych. Zapragnęłam mieć takie cuda u siebie.

Rozpracowałam temat i w tym wpisie przedstawię Wam dwa sposoby budowy takich podpórek. Pierwszy sposób to nonszalancka budowa „na oko” – metoda łatwa i nie wymagająca żadnych zaawansowanych elektronarzędzi. W zasadzie wystarczy miarka i piła (ręczna).

Natomiast druga metoda to już inna bajka – wymaga ukośnicy i cięcia pod odpowiednim kątem. W zależności od metody stopień dopracowania obelisku jest inny.

Zbudowałam dwa obeliski: mały (wys. 121 cm) metodą „na oko” i duży (wys. 203 cm) z wykorzystaniem ukośnicy.

Wykorzystane materiały

Zastosowałam tanie, sosnowe drewno z tartaku – kantówki grubsze (na nogi) o przekroju 4,7 cm x 3,5 cm i cieńsze (pozostałe elementy konstrukcji) o przekroju 2 cm x 2 cm.

Polecam Wam do tego projektu kantówki o kwadratowym przekroju. Znacznie ułatwi to przycinanie i montaż konstrukcji.

Ponieważ powierzchnie drewna są surowe wymagały trochę pracy i porządnego oszlifowania. W ruch poszła szlifierka taśmowa i papier 120.

Oczywiście można zaoszczędzić czas i tony pyłu ze szlifowania kupując ostrugane drewno.

Obelisk mały – wykorzystane materiały:

  • 4 x kantówka 108 cm x 4,7 cm x 3,5 cm (nogi obelisku),
  • 2 x kantówka 12 cm x 2 cm x 2 cm + 2 x kantówka 9,5 cm x 2 cm x 2 cm (ramka górna),
  • 2 x kantówka 25 cm x 2 cm x 2 cm + 2 x kantówka 22,3 x 2 cm x 2 cm (ramka środkowa),
  • 2 x kantówka 38 cm x 2 cm x 2 cm + 2 x kantówka 33,7 x 2 cm x 2 cm (ramka dolna),
  • 4 x kantówka 60 cm x 2 cm x 2 cm (pionowa, dodatkowa poprzeczka),
  • 1 x deseczka 16,5 x 16,5 cm x 3 cm (deseczka zwieńczająca),
  • 1 x kantówka 10 cm x 8 cm x 10 cm (dekor/ daszek zwieńczenia),
  • wkręty do drewna 3,5 x 4 oraz 3,5 x 6.

Obelisk duży – wykorzystane materiały:

  • 4 x kantówka 190 cm x 4,7 cm x 3,5 cm (nogi obelisku),
  • 4 x kantówka 26 cm x 2 cm x 2 cm (ramka górna),
  • 4 x kantówka 38 cm x 2 cm x 2 cm (ramka środkowa),
  • 4 x kantówka 52 cm x 2 cm x 2 cm (ramka dolna),
  • 4 x kantówka 135 cm x 2 cm x 2 cm (pionowa, dodatkowa poprzeczka),
  • 1 x deseczka 16,5 x 16,5 cm x 3 cm (deseczka zwieńczająca),
  • 1 x kantówka 10 cm x 8 cm x 10 cm (dekor/ daszek zwieńczenia),
  • wkręty do drewna 3,5 x 4 oraz 3,5 x 6.

Obelisk mały – budowa „na oko”

Jak już wspominałam ta metoda nie wymaga żadnego specjalnego sprzętu czy przycinania kątów. Opiera się na swobodnej improwizacji. Mimo to daje całkiem dobre efekty.

Dwie kantówki (108 cm x 4,7 cm x 3,5 cm) ułożyłam na stole, tak aby z jednej strony końce stykały się ze sobą, natomiast z drugiej strony końce są rozchylone na jakieś 40 cm – taką szerokość chcę mieć na dole podpory.

Nogi obelisku łączę ze sobą za pomocą poprzeczek wykonanych z cieńszej kantówki (przekrój 2 x 2 cm). Nie zawracałam sobie głowy pomiarami tych poprzeczek. Po dokręceniu nadmiar drewna odetnę. Najpierw montują poprzeczkę z szerszej strony, następnie na węższym boku.

W przypadku wszystkich łączeń stosują tę samą metodą: najpierw nawiercam otwór, a potem wprowadzam wkręt. Dzięki temu kantówki nie popękają. Nie stosuję kleju.

Wszystkie kawałki drewna są ucięte pod kątem prostym. Po rozchyleniu kantówek, między ich szczytami pojawił się kąt rozwarty. Poprzeczka zamaskuje tę nierówność. Stworzy też stabilną podporę dla zwieńczenia obelisku.

Nadmiar poprzeczki odcięłam piłą ręczną.

Budowę tej części obelisku kończę montując trzecią poprzeczkę po środku. Następnie buduję w analogiczny sposób drugi bok.

Boki obelisku łączę ze sobą poprzeczkami. Robię to w taki sam sposób jak podczas budowy każdego z boków.

Wystające części porzeczek odcinam piłą ręczną.

Obelisk wykończyłam dokręcając do jego boków dodatkowe listewki, które wypełnią sporą przestrzeń między kantówkami. Dzięki temu rośliny będą miały więcej elementów po których będą się mogły wspinać.

Wykończenie końców kantówek i zwieńczenie to elementy, które odbiegają od zasady „na oko/ na czuja”. Można oczywiście je pominąć i zamontować listewki po prostu ucięte pod kątem prostym. Ja jednak powoli przechodzę już do drugiej metody budowy, która wymaga ukośnicy. Takie same, dodatkowe listewki i zwieńczenie zamontuje na drugim obelisku.

Końcówki listewek ucięłam pod kątem 45 stopni na każdej z 4 stron.

Uzyskałam „zaostrzoną” końcówkę.

Listewki (dł. 60 cm) przykręciłam do każdego z 4 boków obelisku.

Przydałoby się jeszcze jakieś wykończenie wierzchołka, które nie tylko będzie zdobić, ale także ochroni szczyty kantówek przed deszczem i słońcem.

Zwieńczenie obelisku

Zwieńczenie obelisku będzie składało się z kwadratowej deseczki (16,5 cm x 16,5 cm) i umieszczonego na niej elementu ozdobnego. Jak widać na poniższym zdjęciu krawędź deseczki potraktowałam ozdobnym frezem. Jest to krok całkowicie opcjonalny.

Jako elementy ozdobne możecie wykorzystać np. gałki od karniszy, toczone nogi meblowe (np. w kształcie kuli), elementy ogrodzenia montowane na szczytach słupków np. metalowe kule, szyszki, groty. Możliwości jest sporo.

Nie miałam nic z tych rzeczy pod ręką, więc sama wykonałam coś w tym stylu. Grubą kantówkę (przekrój 10 x 8 cm) przycięłam z każdej strony pod kątem 45 stopni.

Następnie zaostrzony koniec odcięłam. Powstał taki a la domek/ daszek słupkowy o wysokości 10 cm.

Domek zamontowany na desce będzie maskował miejsca po wkrętach. Lepiej wyglądałby „domek” o kwadratowej podstawie, ale niestety na stanie nie miałam takiej kantówki.

Deskę dokręciłam od góry do szczytów kantówek.

Domek „złapałam” długim wkrętem od spodu. Ta operacja była chyba najtrudniejsza z całej budowy tego obelisku, ze względu na stykające się nogi. Poradziłam sobie dzięki bardzo długiemu bitowy.

Obelisk duży – budowa z ukośnicą

Tym razem będą pomiary i cięcie kątów na ukośnicy.

Rozpoczęłam od wyznaczenia kwadratu w środku deseczki zwieńczającej. Wewnątrz wyznaczonego pola przymocuję nogi.

Nawierciłam 4 otwory w deseczce.

Ukośnicę ustawiam na 7 stopni, ale uwaga, w dwóch płaszczyznach. Pierwszy nastaw zrobiłam w poziomie na skali widocznej przy stole urządzenia.

Drugi nastaw dotyczy odchylenia ostrza w pionie. Wykonałam go na ramieniu podtrzymującym tarczę tnącą.

Tak ustawioną ukośnicą przycięłam oba końce kantówek, które utworzą nogi obelisku. Cięcia na obu końcach są równoległe.

Dzięki przycięciu w dwóch płaszczyznach nogi rozchylają się w dwóch kierunkach.

Dwie kantówki kładę na stole, dopasowuje ich krzywizny do deseczki zwieńczającej i dokręcam od góry długimi (6 cm) wkrętami do drewna. Łącząc elementy zwracam uwagę na to czy szczyty kantówek zmieściły się dokładnie we wcześniej wyznaczonym kwadracie.

Aby zamontować dwie pozostałe nogi posiłkowałam się drewnianymi klockami. Podtrzymały one uniesione nogi obelisku, zapobiegając wyłamaniu wkrętów. Dokręcenie nóg do deski można także wykonać w pionie. Niestety nie mogłam skorzystać z tej opcji ze względu na sporą wysokość całej konstrukcji (193 cm).

Następnie obelisk postawiłam pionowo podłodze. Cała konstrukcja jest nadal niestabilna i wymaga poprzeczek.

Zmierzyłam rozstaw nóg obelisku w 3 miejscach, w których będą znajdować się poprzeczki.

Tym razem każda z 3 poprzeczek ma formę ramki. Każda z ramek składa się z 4 identycznych kawałków o końcówkach przyciętych pod kątem 45 stopni.

Dwie z czterech listewek nawiercam, a następnie skręcam je w kwadratową ramkę.

Ramkę nakładam na obelisk od góry. Jej wymiary odpowiadają rozstawowi nóg w połowie obelisku.

Gdy ramka osiadła na nogach obelisku, zamocowałam ją wkrętami.

W taki sam sposób zamontowałam 2 pozostałe ramki. Konstrukcja stała się stabilna. Jak zauważyliście nie montowałam ramki na samym szczycie, tuż pod deską zwieńczającą. Uznałam, że łączenie wygląda bardzo estetycznie i nie chcę do zasłaniać.

Następnie zamontowałam dodatkowe, pionowe listewki – takie same jak w mniejszym obelisku. Ich długość (135 cm) dopasowałam do wysokości konstrukcji.

Domek/ daszek zamontowałam tak, aby zakrył łby wkrętów.

Tak jak w przypadku małego obelisku „domek” dokręciłam od spodu. Tym razem miałam sporo miejsca na wprowadzenie dwóch wkrętów.

Obie konstrukcje zabezpieczyłam olejem do tarasów i hajda do ogrodu.

Obelisk szczeniaczek i forma dorosła

Obeliski na razie zamieszkały na dyniowym polu. Są pierwszymi elementami, który docelowo będą zdobić mój warzywnik w podniesionych rabatach w systemie permakultury. Mój wymarzony ogródek warzywny będzie znajdował się właśnie w tym miejscu. Budowę rabat rozpocznę zaraz po zbiorach dyń. Na razie niech pną się po nowych podporach.

Całusy 😉

Dodaj komentarz