Dziewczyna vs łom, czyli jak rozbić paletę

W ogromnej części moich projektów używam drewna z palet. Nie jest to materiał łatwy, ani najlepszej jakości, ale ma jedną wielką zaletę – przeważnie jest darmowy i łatwo dostępny. Dla majsterkowicza, który dopiero się uczy oznacza to świetny surowiec do nauki bez stresu, że zniszczył drogie i trudnodostępne drewno. No tak, ale czy jest to materiał bezpieczny? Czy warto z nim pracować? Wreszcie, czy dziewczyna poradzi sobie z rozbiciem palety? Na te i inne pytania starałam się odpowiedzieć w tym tekście.

Paleta – materiał kontrowersyjny

Po kilku latach niezwykłej popularności palet drewnianych, adaptowanych na meble, przez internet przepłynęła fala negatywnych opinii na temat tego materiału. Chodzi głównie o zanieczyszczenie drewna wynikające z fumigacji palet oraz kontaktu z niebezpiecznymi substancjami, które są na nich przewożone. Natomiast jak głębiej poszukamy to efekty fumigacji nam nie zagrażają, a szkodliwa chemia jest transportowana na specjalnym rodzaju palet. Niemniej jednak podaję garść informacji, które mam nadzieję pozwolą Wam podjąć decyzję czy chcecie pracować z tym materiałem.

Palety z drewna litego stosowane w transporcie międzynarodowym są poddawane zabiegom, które mają zapobiec przenoszeniu drewnojadów i drobnoustrojów zgodnie z wymaganiami ISMP 15 (International Standard for Phytosanitary Measures):

  • obróbce termicznej – są oznakowane HT,
  • fumigacji chemicznej – do 2010 roku stosowano bromek metylu – oznaczenie MB.

Paleta poddana tym zabiegom ma naniesione logo IPPC, które ma postać kłosa + oznaczenie sposobu zabezpieczenie drewna.

Jednak to nie fumigacja niesie ze sobą zagrożenie. Przeważnie nie wiemy, jaka była historii palety z odzysku i czy nie przewożono na niej np. niebezpiecznej chemii, która mogła zanieczyścić drewno. To tutaj przeciwnicy tego materiału upatrują główne zagrożenie.

Pamiętajmy jednak, że różne rodzaje palet drewnianych mają różne zastosowania i większość z nich nie ma kontaktu z substancjami potencjalnie niebezpiecznymi. Do transportu nawozów, farb, chemikaliów czy środków czystości służą palety CP (chemical pallets).

Często na forach pojawia się argument, że nie wiadomo co komu przyjdzie do głowy i z czym taka paleta miała kontakt, niezależnie od jej oryginalnego przeznaczenia. Jest to prawda, która dotyczy również mebli i innych materiałów z odzysku. Każdy musi sam zdecydować, czy akceptuje to ryzyko. Ja szacuje je na tyle nisko, że zabieram się do roboty. Idę rozbić kolejną paletę.

Czy dziewczyna da radę rozbić paletę?

Ten podtytuł może się wydać dyskryminujący, no bo jak to? Kobieta może wszystko. To teoria, bo w praktyce wolimy aby w cięższych pracach fizycznych zastępowali nas panowie. I nie ma w tym nic złego o ile zgoda jest po obu stronach.

Moje podejście do DIY jest w tym względzie ortodoksyjne. Nie zabieram się za robotę, której sama nie wykonam od A do Z, bo to moje hobby. Po tym wstępnie domyślacie się, że palety rozbijam sama, a skoro ja, osoba w średnim wieku i bardzo średniej kondycji daję radę, większość dziewczyn też sobie poradzi. Warunkiem jest wyposażenie się w odpowiedni sprzęt.

Breszka, czyli dźwignia zamiast muskułów

Potrzebne będą dwa magiczne przedmioty: łom i młotek. Pomocne mogą się okazać również obcęgi. Nie zapominajcie o rękawicach i okularach chroniących oczy – wióry lecą, zakrytych butach z mocną podeszwą – uwaga na sterczące gwoździe.

Nie każdy łom będzie dobry do tej roboty. Chodzi o narzędzie z zagiętą końcówką do wyciągania gwoździ – zwane też łapką, breszką, wyciągakiem. Jak zwał, tak zwał, ale dostaniecie je w każdym markecie budowlanym już od 10 zł.

To narzędzie wykonana za nas większość siłowej pracy. Im dłuższy łom tym silniejsza dźwignia i lżejsza praca, ale narzędzie będzie cięższe. Dobierzcie rozmiar i wagę do swoich możliwości. Mi najbardziej odpowiada mniejszy łom o długości ok. 30 cm.

Co do młotka to każdy się nada, ale najlepiej sięgnąć po tzw. ciesielski (koszt od 20 zł). Ma on zakrzywioną końcówkę, zwaną pazurem, do wyciągania gwoździ.

Rozbiórka palety krok po kroku

A oto moja metoda rozbicia czy rozbiórki palety:

1. Odwracam paletę do góry spodem.

2. Odbijam dolne deski wraz z klockami:

  • uderzam młotkiem kolejno we wszystkie 3 klocki mocujące deskę dolną co powinno spowodować podniesieni się klocka z jednej strony i powstanie szczeliny, natomiast jeśli klocki nie podniosły się pod wpływem uderzeń młotka to umieszczam łapkę łomu na wysokości łączenia kocka i deski i uderzam w łom młotkiem, łapka po kilku uderzeniach wsunie się pod klocek,
  • w powstałej szczelinie umieszczam łom,
  • wykorzystując zakrzywiony kształt łomu i dźwignię jaką on tworzy, poszerzam szczeliny między każdym z trzech klocków a deską,
  • czynność tę powtarzam aż deska odpadnie od palety, w ten sam sposób usuwam dwie pozostałe deski.

3. Wybijam młotkiem gwoździe ze szkieletu górnej płaszczyzny palety:

  • to co zostało z palety kładę na jakimś podwyższeniu np. na zdemontowanych wcześniej deskach, tak aby wybijane gwoździe nie blokowały się o podłożu,
  • uderzam młotkiem w zaostrzony koniec gwoździa, tak aby wysunęła się główka, a jeśli to możliwe większość gwoździa.

4. Wyciągam gwoździe:

  • szkielet górnej płaszczyzny odwracam spodem do dołu,
  • wyciągam wybite gwoździe łomem lub młotkiem ciesielskim lub obcęgami, znowu stosuję dźwignię, dzięki czemu nie potrzeba wiele siły,
  • poprzeczki są przymocowane zwykle 1-2 dodatkowymi krótkimi gwoździami, aby deski rozłączyć uderzam młotkiem w poprzeczki, jak tylko między deskami pojawi się szczelina wykorzystuję do dalszego rozdzielenia łom, lub jeśli możliwe jest chwycenie główki gwoździa to obcęgi (lub rozwidlony pazur młotka lub łomu).

5. Odłączam klocki od desek dolnych

Wykonuję to analogicznie jak opisałam w punkcie 2. Często łom nie jest tu potrzebny, wystarczy kilka razy uderzyć młotkiem z klocek, tak jak na filmie poniżej.

6. Kontrola jakości

Brzmi śmiesznie, ale chodzi o sprawdzenie czy wszystkie gwoździe i inne elementy metalowe zostały usunięte. To ważne bo będziecie potem drewno szlifować lub strugać. Czasami łączenie za pomocą gwoździ jest dodatkowo wzmacniane zszywkami. Koniecznie je wydłubcie z otworu po gwoździu, żeby nie zniszczyć szlifierki lub struga.

Ja rozbijam paletę z wykorzystaniem łomu, ale są tacy, którzy zastępują go sprytem i listewką, tak jak bohater poniższego filmu:

Projekty z drewna paletowego

Żeby zachęcić Was do recyklingu palet, nie będę tu pisała jakie fajne rzeczy można zrobić, po prostu je pokażę, bo przecież „Jeden obraz, wart więcej niż tysiąc słów”.

Stolik ogrodowy

Szafka na buty

Świeczniki

Rama

Skrzynia na kwiaty

Choinka

Hotel dla owadów

Nosidło na kieliszki

Taca

i tak dalej i tak dalej…

Do zobaczenia przy następnym projekcie z drewna z palet – już za tydzień.

Całusy 😉

2 Replies to “Dziewczyna vs łom, czyli jak rozbić paletę”

  1. Z takim arsenałem jak łomy, młotki i pazury to chyba nie tylko palety Ci nie straszne 🙂 Też często robię coś z palet tylko czasami są złej jakości, trzeba trafić na dobre źródło. Ostatnio zasadzam się na taką doniczkę jak u Ciebie w projekcie. Pozdrawiam

    1. To prawda, że z palety są bardzo różne i nie zawsze trafi się dobre drewno. I nie mam na myśli europalet, bo te rzadko się trafiają. Do tej pory najlepsze okazały się mini palety, z akcji wymiary grzejników na osiedlu. Deseczki bardzo fajne.

Dodaj komentarz