Jak palić świece – poradnik

Po zmianie czasu na zimowy czuję się okradziona ze światła. Trzeba się jakoś ratować z tej ciemności i zimności, więc odpalam świece. Na naszym blogu były już wpisy o tym jak zrobić świece zalewane na bazie różnych wosków:

Każdy z tych wpisów zawiera porady jak bezpiecznie i efektywnie palić świece. W związku z pytaniami pokusiłam się o zebranie zasad użytkowania świec w jednym miejscu.

Gdzie i jak ustawić świecę?

Świece to magiczne przedmioty, które potrafią zmienić zwykłe pomieszczenie w przytulny kokon. Jednak trzeba pamiętać, że za ciepłym światłem kryje się płomień, które zlekcewarzony potrafi być niebezpieczny.

Miejsc w którym ustawimy świecę ma zasadnicze znaczenie nie tylko dla naszego bezpieczeństwa, ale również efektywności i czystości palenia. Jak więc ustawić świece, żeby w pełni korzystać z jej walorów?

1 Świeca wymaga naszej ciągłej uwagi i czasu. Zapaloną świecę trzeba mieć cały czas na oku. Nie można jej zostawiać w pomieszczeniu lub spać przy niej. Osobną kwestią jest czas palenia o czym szerzej w dalszej części wpisu. Jeśli nie możemy spędzić przy świecy min. 3 h lepiej zrezygnować z sesji.

2 Nie ustawiaj świecy w pobliżu materiałów łatwopalnych. Pewnie sobie pomyślicie: no, dała czadu! Przecież nikt nie postawi zapalonej świecy w drewutni obok podpałki do grilla! No cóż, mamy wiele przykładów na to, że wyobraźnia ludzka nie zna granic. Tym razem nie chodzi mi jednak o podpałkę, ale np. o zasłony, półkę z książkami (nad świecą), polarowy kocyk, kosmetyki w sprayu itp.

3 Dzieci i zwierzęta nie mają dostępu do świec – zarówno podczas palenia, jak i przechowywania. Pamiętajmy, że niektóre parafiny mają wysoką temperaturę topnienia 60-70 st. C. Kontakt delikatnej skóry z tak rozgrzanym płynem lub płomieniem przyniesie opłakane skutki. Jeden celny rzut piłką może zamienić świetną zabawę w tragedię. Scenariusze mogą być tu przeróżne, ale żaden nie kończy się dobrze.

4 Nie stawiaj świecy w przeciągu, blisko wentylatorów, w przejściu gdzie panuje duży ruch. Silny ciąg powietrza może zgasić świecę, albo wręcz przeciwnie pomóc przenieść się płomieniowi na pobliski mebel lub tkaninę. Innym problemem jaki może wywoływać ciągły ruch powietrza jest kopcenie świecy.

5 Ustaw świecę na stabilnej, wypoziomowanej powierzchni. Nie namawiam Was do biegania z poziomicą, ale warto zwrócić uwagę czy powierzchnia na której stawiamy świecę jest stabilna i trzyma poziom. Bujający się stolik to ryzyko rozlania wosku i zniszczenia mebli. Natomiast brak poziomu może wyrządzić świecy te same szkody co tunelowanie (o tunelowaniu więcej poniżej).

6 Ustaw świecę na podkładce. Jeśli jest to świeca wolnostojąca lub zalewana w naczyniu szklanym konieczne jest dodatkowe naczynie, które w razie wycieku wosku zatrzyma go. Dzięki temu unikniemy zniszczenia mebli, a nawet pożaru.

7 Nie ruszaj świecy po upłynnieniu wosku lub parafiny (nie dotyczy świec do masażu). Przenoszenie upłynnionej świecy w najlepszym wypadku skończy się zabrudzeniem ścianek naczynia, w gorszym zniszczeniem mebli lub nawet pożarem. Już pisałam, że niektóre parafiny mają wysoką temperaturę upłynniania. Nie warto ryzykować oparzenia.

Czy to już koniec czarnych scenariuszy i apokalipsy w płomieniach? Na razie chwila oddechu. Przejdźmy do jakości palenia.

Jak długo palić świecę?

Randka przy świecy powinna trwać 3-4 h. Nie mniej i nie więcej. Zwykle takie zalecenie znajdziecie na opakowaniu świecy zalewanej. A oto dlaczego.

Świece zalewane w naczyniach powinny być palone aż do upłynnienia całej powierzchni wosku lub parafiny, które utworzą tzw. basen. Zwykle zajmuje to ok 3-4 h. Czas będzie różny w zależności od materiału z jakiego wykonano świecę i od jej średnicy.

Szczególnie jest to istotne podczas pierwszego palenia. Dlaczego? Paląc świecę zbyt krótko doprowadzimy do upłynnienia i wypalenia tylko części powierzchni świecy wokół knota. Każde kolejne palenie będzie tę płycinę pogłębiać tworząc tzw. tunel. Wkrótce wosk ze ścianek przysłoni nam płomień. Kolejnym etapem będzie zalewanie knota przez wosk topiony ze ścianek, co da słaby, gasnący płomień.

Czy możemy palić świece tyle ile chcemy? Niestety nie. Wosk lub parafina po upłynnieniu powierzchni zacznie topić się ku dołowi pojemnika. Zbyt duża głębokość upłynnienia może prowadzić do przesunięcia knota i deformacji świecy. Jeśli nie mamy informacji o maksymalnym zalecanym czasie palenia, to po stopieniu ok. 2 cm warstwy świecy zakończmy palenie.

Podczas ostatniego palenia nie należy wypalać świecy do końca. Dobrze jest zostawić 1-1,5 cm wosku/ parafiny na dnie pojemnika. Świece zalewane zwykle znajdują się w szklanych naczyniach, które pod wpływem wysokiej temperatury i płomienia mogą pękać.

Knot – kopcenie, grzybkowanie, przycinanie

Przyczyną kopcenia świec jest zwykle zbyt długi knot. Często na jego końcu powstaje rozszerzona końcówka tzw. grzybek. Zdeformowany knot nie tylko kopci. Gdy grzybek ułamie się i wpadnie do roztopionego wosku przesyca go nieprzyjemnym zapachem. Najlepszym rozwiązaniem jest zapobieganie takiej sytuacji przez systematyczne przycinanie knota.

Przed każdym paleniem świecy należy przyciąć knot:

  • bawełniany do długości 5 mm,
  • drewniany do długości 3-4 mm.

Można to zrobić nożyczkami, cążkami lub specjalnym trymerem. Przycinanie należy wykonać gdy wosk lub parafina mają postać stałą. Wówczas łatwiej usuniemy niepotrzebne kawałki i zanieczyszczenia.

Drugą ważną przyczyną kopcenia może być ruch powietrza. Poza zlikwidowaniem przyczyny przeciągu można stosować metalowe nakładki na świece, które stabilizują płomień i zapobiegają tunelowaniu o czym w dalszej części wpisu.

Tunelowanie – jak sobie z nim poradzić?

Tunelowanie świecy to powstawanie zagłębienia wokół knota, które pogłębia się przy każdym kolejnym paleniu formując tzw. tunel.

Powstawanie tzw. tunelu zwykle wynika ze zbyt krótkiego czasu palenia, podczas którego cała powierzchnia wosku lub parafiny nie jest w stanie się upłynnić o czym wspominałam powyżej.

Jednak nie zawsze tunel powstaje w wyniku nieprawidłowego palenia. Czasami jest to kwestia nieodpowiedniego doboru knota do średnicy świecy lub zbyt małej ilości knotów w szerokim naczyniu. Profesjonalni producenci raczej nie powinni zaliczyć takiej skuchy. Dlaczego? Bo wykonują testy i sprawdzają jaką powierzchnię wosku lub parafiny jest w stanie upłynnić dany knot w określonym czasie.

Poniżej ciekawy film dotyczy doboru ilości knotów do średnicy świecy:

Kupując knoty do świec DIY warto zwrócić uwagę na informacje do jakiego typu i średnicy świec są przeznaczone.

Wielu producentów świec proponuje stosowanie specjalnych metalowych nakładek na pojemnik ze świecą np. Illuma Lid Yankee Candle. Poza tym, że efektownie wyglądają i stabilizują płomień, zatrzymują ciepło w górnej części pojemnika co przyspieszenia topienia wosku. Zapobiega to powstawaniu tunelu.

A jak sobie poradzić jeśli tunel już powstał? W przypadku świecy zalewanej, najlepiej ją zapalić i poczekać do utworzenia tzw. basenu i wyrównania powierzchni świecy, co powinno zająć ok. 3-4 godzin. Jeśli to nie skutkuje to można zastosować jedną z poniższych metod:

  • owinięcie górnej części świecy folią aluminiową i palenie świecy aż do wytworzenia basenu – folia, podobnie jak wspomniane wcześniej metalowe nakładki, ma zatrzymać ciepło i przyspieszyć proces topienia wosku/ parafiny,
  • wstawienie świecy do zimnego piekarnika i ustawienie go na ok. 90 st.C, pozostawienie świecy aż do wytworzenia basenu – cały czas obserwując stan świecy. Jak tylko powstanie basen, piekarnik wyłączyć, otworzyć i pozostawić świecę do zestalenia,
  • użycie opalarki z gorącym powietrzem – opalarkę ustawić pionowo nad świecą w odległości ok. 20 cm, wylot umieszczając nad środkiem świecy, jak tylko powierzchnia wosku się upłynni przerwać ogrzewania (zwykle zajmuje to kilka sekund), nie wolno dopuścić do przypalenia wosku lub knota.

Jak gasić świecę?

Najczęściej świece gasimy zdmuchując płomień. Nie polecam tej metody, bo niesie ze sobą ryzyko zanieczyszczenia otoczenia woskiem no i znowu zagrożenie pożarowe – patrz rozdział 1.

Natomiast gaszenie świecy zwilżonymi palcami pozostawmy osobom o żaroodpornej skórze pozbawionej unerwienia w opuszkach np. moja babcia, Rambo i zapewne Chuck Norris.

Nie polecam zamykania pojemnika z palącą się świecą. Dym pozostanie uwięziony wewnątrz naczynia i nasyci wosk zmieniając jego zapach i kolor.

No dobrze, to co robić? Najlepiej sprawdzi się tutaj metalowy wygaszacz w formie kapturka.

Mają takie cudo, choćby w Ikea pod nazwą TRATT za całe 7,99 zł (10.2019 r.). Kapturkiem nakrywamy świecę, odcinamy dopływ tlenu i świeca gaśnie.

Życzę Wam długich, romantycznych wieczorów przy blasku świec.

Całusy 😉

Dodaj komentarz